Lizbona – miasto muzyki

Lizbona – miasto muzyki. Lizbona to miasto zapachu, światła, ale przede wszystkim muzyki.  To tu w XIX wieku, w portowych dzielnicach powstał portugalski blues – fado. Melancholijna muzyka o życiu – radościach i smutkach, cierpieniu i miłości.

fado_1

Fado po portugalsku znaczy los. Śpiewane zwykle przez jednego artystę przy akompaniamencie dwóch gitar, w tym gitary portugalskiej, 12-strunowego instrumentu, którego brzmienie jest jakby połączeniem dźwięku gitary i cytry. Niezwykłe, będące dopełnieniem pieśni. Gitara czasem płacze, szepce, wspomina… Innym razem chce żyć, cieszyć się słońcem, młodością, gorącym uczuciem.
Fado lubi noc. Muzyczne spotkania zaczynają się dopiero ok. 22 i trwają do rana. Zanim trafimy do Tasca do Chico na dos Remedios, by posłuchać Joao Carlosa śpiewającego Triguerinhę, albo do Club de Fado, dwa kroki od monumentalnej, zbudowanej w XII wieku katedry Se, warto zatrzymać się na kieliszeczek ginjinhy, lokalnej wiśniówki. Do maleńkich knajpeczek wchodzi się tylko żeby zapłacić, a delektować się lokalnym trunkiem z przyjaciółmi najlepiej na ulicy. Miejsca wewnątrz jest tyle, że dwie osoby przy barze to tłum.

ginginha_2

ginginha_3

plakat_graffiti_fado

http://loft-poster-design.pl/plakat/plakat-graffiti-fado/

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz